Blog > Komentarze do wpisu
zespół napięcia przedmiesiączkowego

Nie cierpię siebie wtedy, swoich zachowań, nakrętek, napięć w relacji z mężem, nie lubię, nie lubię, nie lubię. Wiem, że to przejściowe, tylko chwila w miesiącu, ale chyba powinnam coś z tym zrobić, może jakieś witaminiki, minerałki...??

Mam dużo pracy, dużo dzieci w pracy indywidualnej, no i kolokwium w najbliższą niedzielę. Ciągle się uczę jak gospodarować sobą i czasem swoim, jak zachować dsytans właściwy i wiedzieć co komu powiedzieć. ciągle sie uczę. Ale przyszła wiosna i to jest super! szkoda tylko, że kościół nie jest po drodze...:( ciągle nie po drodze.

Moja mama zapomniała o moich urodzinach... wydawało mi się, że o urodzeniu swojego dziecka nigdy nie można zapomnieć, ale jak sie okazuje, jednak może można. Nie zadzwoniła. Przykro mi z tego powodu niezmiennie, ale może powinnam przyzwyczaić się do tego po 29 latach mojego życia?

Ale pamiętało wielu innych, super...

Kiedyś napiszę książkę... i bajki terapeutyczne...:)

środa, 23 kwietnia 2008, mada_s